Janek siedział w mieszkaniu, gdy z łazienki dobiegły go mokre plaśnięcia i głośne jęki. Nowa laska z sąsiedztwa, Marta, zostawiła drzwi uchylone podczas prysznica. Podkradł się cicho i zajrzał do środka. Widok zwalił go z nóg – Marta siedziała na brzegu wanny z nogami rozłożonymi na boki, jej ogolona cipa błyszczała od soków. Dwa palce wpychała głęboko w swoją mokrą szparkę, a kciukiem brutalnie masowała nabrzmiałą łechtaczkę. Cycki falowały przy każdym pchnięciu, sutki twarde jak kamienie. "O tak, rżnij moją cipę mocniej!" – jęczała, wyginając się w ekstazie.
Janek poczuł, jak jego gruby kutas napiera na spodnie. Nie mógł się powstrzymać – rozpiął rozporek i wyjął nabrzmiałego fiuta. Zaczął walić go w rytm ruchów Marty, ściskając jaja. Laska przyspieszyła, palce ruchały cipę z chlupotem, woda z prysznica mieszała się z jej sokami spływającymi po udach. Obróciła się tyłem do drzwi, wygięła wielką dupę i rozsunęła pośladki, pokazując ciasną różową dziurkę. "Chcę kutasa w tej cipie, spuść się we mnie!" – krzyczała, wpychając trzeci palec.
Janek walił kutasa jak maszyna, żyły na nim pulsowały. Marta doszła z rykiem, tryskając z cipki fontanną na podłogę. Jej ciało drżało, cycki podskakiwały. To wystarczyło – Janek wystrzelił gęstym spustem na drzwi, zalewając je białą maźą. Dyszał ciężko, patrząc jak laska dochodzi do siebie, oblizując palce pokryte cipowym nektarem. Nie miała pojęcia, że facet właśnie najebał się na jej widok.
Serce mu waliło, kutas wciąż ociekał spermą. Marta wstała, wytarła cipę ręcznikiem i wyszła, mijając go obojętnie. Janek uśmiechnął się w duchu – jutro powtórzy ten podgląd.