Napalona ciężarna laska leżała na łóżku z rozłożonymi nogami, jej wielki brzuch unosił się z każdym oddechem. Miała cipę już mokrą od soków, ale dziś pragnęła czegoś w dupie. W kuchni wybrała największego ogórka – grubego jak kutas, długiego na pół metra, twardego i chropowatego. Wróciła do sypialni, klęknęła na czworaka, wypinając tyłek.
Splunęła na główkę ogórka, rozsmarowując ślinę po całej długości. Powoli wepchnęła go w swoją ciasną dupę, czując, jak rozciąga jej odbyt. "Kurwa, jaki gruby!" – jęknęła głośno, pchając głębiej. Brzuch falował, cycki kołysały się ciężko, a ona zaczynała rżnąć siebie tym warzywem. Wsunęła go po jaja, prawie cały, i zaczęła wypychać, rytmicznie dymając dupsko. Sok z cipki kapał na pościel, a ona przyspieszała, waląc ogórkiem jak tłokiem.
"O tak, rżnij moją ciężarną dupę!" – krzyczała, drugą ręką masując nabrzmiałą łechtaczkę. Ogórek wchodził i wychodził z plaśnięciem, rozciągając jej dziurę na maksa. Czuła, jak orgazm nadchodzi – cipka pulsowała, dupsko ściskało warzywo. W końcu z rykiem doszła, tryskając sokami na łóżko, a ogórek wysunął się z jej rozjebanej dupy. Leżała dysząc, brzuch napięty, z uśmiechem na twarzy.
Ale to nie koniec – znów wzięła ogórka, tym razem wsuwając go w cipę, mieszając smaki. Rżnęła się podwójnie palcami w dupie, aż drugi spust wstrząsnął jej ciałem. Ta ciężarna dziwka wiedziała, jak się bawić.