Wieczór w naszym mieszkaniu był idealny na romantyczną zabawę. Ja i moja seksowna współlokatorka Kasia popijaliśmy wino przy świecach. Nagle złapała mnie za krocze, masując nabrzmiałego kutasa przez spodnie. 'Chcę cię poczuć w sobie', szepnęła, zdejmując bluzkę i odsłaniając jędrne cycki z sterczącymi sutkami. Pocałowałem ją namiętnie, ssąc te różowe guziczki, aż jęknęła głośno. Moje ręce powędrowały niżej, pod sukienkę, gdzie znalazłem już mokrą cipkę bez majtek. Wsuwając palce w jej gorącą szparkę, masowałem łechtaczkę, a ona wiła się z rozkoszy.
Położyłem ją na łóżku na brzuchu, całując kark i plecy. Rozpiąłem spodnie, wyciągając grubego kutasa, ociekającego preejakulatem. Wbiłem się w jej ciasną cipę od tyłu, powoli, romantycznie, czując, jak jej ścianki ściskają mnie mocno. Ruchałem ją głęboko, ale delikatnie, szepcząc, jaka jest mokra i napalona. Kasia wypinała dupsko, błagając: 'Mocniej, rżnij mnie jak sukę!'. Przyspieszyłem tempo, waląc kutaskiem w jej cipę, aż łóżko trzeszczało. Jej cycki podskakiwały, a ja klepałem jej okrągłe pośladki.
Nie mogłem dłużej wytrzymać. Wysunąłem kutasa z jej pulsującej cipki i ustawiłem się przy jej dupie. 'Patrz, jak spustuję ci to piękne dupsko!', ryknąłem. Gęste strumienie gorącej spermy trysnęły na jej bladą skórę, spływając po pośladkach i kroczu. Kasia rozsmarowała mój wytrysk po tyłku, liżąc palce. 'To było romantyczne rżnięcie z najlepszym finiszem', mruknęła, a ja pocałowałem jej usta, wciąż twardy i gotowy na drugą rundę.