Dojrzała sąsiadka Kasia, ta napalona suka po czterdziestce, weszła do sypialni z mokrą cipką już pulsującą z podniecenia. Zrzuciła z siebie obcisłą sukienkę, odsłaniając ogromne, ciężkie cycki z sterczącymi sutkami i grubą, ogoloną cipę, która ociekała gęstym sokiem. Rozłożyła nogi na łóżku, jej wielkie uda drżały z pożądania. Wyciągnęła z szuflady swoją ulubioną lizakową zabawkę – silikonowy język, który wibruje i liże jak prawdziwy kutas.
Suka włączyła zabawkę na pełen gaz, przykładem do nabrzmiałej łechtaczki. Jezyk zaczął walić w cipę, liżąc i ssąc szybko, jakby ruchał ją ustami napalonego samca. Kasia jęknęła głośno: 'O kurwa, liż mi cipę, ssij sok z mojej dziury!' Palcami rozsuwała wargi sromowe, wbijając dwa grube paluchy głęboko w mokrą szparkę. Zabawka rżnęła ją bez litości, wibracje rozchodziły się po całym ciele, cycki podskakiwały, a ona wiła się jak wężownica, spoconą dupą ocierając o prześcieradło.
Podniecenie rosło, cipa puchła coraz bardziej, sok lał się strumieniami po udach. Kasia przyspieszyła, wciskając zabawkę mocniej, język lizał łechtaczkę wściekle, a ona rżnęła się palcami jak dziwka w burdelu. 'Jeb mnie, liż głębiej, chcę spust!' Nagle ciało zesztywniało, cipka zacisnęła się w konwulsjach. Z rykiem trysnęła fontanną gorącego nektaru, squirting poleciał na metr w górę, zalewając łóżko i jej cycki. Suka drżała w orgazmie, tryskając raz za razem, aż sił brakło.
Leżała dysząc, cipka wciąż pulsowała, zabawka lizała delikatnie resztki soku. Kasia oblizała palce umazane swoim spustem, uśmiechając się lubieżnie. 'Kurwa, to było dobre, jeszcze raz rżnę się do sucha.'