Siedziałam w moim pokoju, znudzona i napalona. Nagle zapukał sąsiad, ten dojrzały facet z wielkim uśmiechem. Miał ze sobą butelkę wina i powiedział: 'Chodź, mała, nauczę cię kilku sztuczek z kutasa'. Weszłam do niego, a on od razu rozpiął spodnie. Jego gruby kutas wyskoczył na wolność, pulsujący i gotowy do akcji. 'Dotknij go, nie bój się', mruknął. Złapałam go drżącymi rękami, był taki twardy i gorący.
Położył mnie na kanapie i rozłożył nogi. 'Teraz ssij, jak dziwka', rozkazał. Wzięłam jego kutasa do buzi, lizałam jaja i połykałam głęboko. Chlustnął preejakulatem prosto w gardło, a ja się dławiłam z rozkoszy. 'Dobra suczko, teraz czas na cipę', powiedział, wsuwając palce w moją mokrą szparkę. Rżnął mnie nimi ostro, aż tryskałam sokami po udach.
W końcu wepchnął kutasa w moją ciasną cipę. Ruchał jak maszyna, głęboko i brutalnie. 'Krzycz, mów jak ci dobrze!', warczał. Ja wyłam: 'Rżnij mocniej, spuść się we mnie!'. Jego jaja obijały mi się o dupę, a on przyspieszał, aż w końcu zaryczał i zalał moją cipę gorącym spustem. Czułam, jak kapie po nogach.
Leżeliśmy dysząc. 'To dopiero początek, jutro nauczę cię analu', obiecał. Byłam uzależniona od jego kutasa.