W cichej bibliotece Uniwersytetu Berlińskiego cztery napalone studentki, Ola, Kasia, Marta i Anka, siedziały przy stole zaszyte w książkach. Ale ich cipki już swędziały od nudy. Ola, z krótkimi czarnymi włosami, pierwsza wsunęła rękę pod spódnicę Kasi, masując jej wilgotną szparkę. 'Kurwa, jaka mokra cipa', szepnęła, a Kasia jęknęła cicho, rozkładając nogi szerzej.
Chłopaki z sąsiedniego stolika, dwaj muskularni studenci, zauważyli akcję. Jeden z nich, wysoki blondyn o grubym kutasie, podszedł i bez słowa rozpiął spodnie. Jego pała sterczała dumnie. 'Chcecie pierwsze publiczne rżnięcie?', zapytał ochrypłym głosem. Laski kiwnęły głowami. Marta klęknęła pierwsza, biorąc kutasa do buzi i ssąc go jak lizaka, śliniąc się obficie. Anka dołączyła, liżąc jaja.
Przenieśli się za regały, gdzie cisza biblioteki przerywana była mlaskaniem cip i jękami. Ola wsparła się o półkę, a blondyn wbił jej kutasa po jaja w ciasną cipkę. 'Rżnij mnie mocno, pierdol!', krzyknęła, nie zważając na ryzyko. Kasia dosiadła drugiego kutasa, ujeżdżając go jak kowbojka, jej cycki podskakiwały. Marta i Anka lizały sobie nawzajem cipki w 69, palcami wbijając się głęboko.
Spust nadszedł lawinowo. Blondyn wystrzelił gorącym nasieniem w Olę, zalewając jej macicę. Drugi spuścił się Kasi w usta, a ona połknęła wszystko z uśmiechem. Laski dochodziły raz po raz, tryskając sokami na podłogę. Bibliotekarka zerkała z oddali, ale one nie przestały – to było ich pierwsze ostre rżnięcie w publicznym miejscu, i chciały więcej.