Sąsiadka z naprzeciwka, ta napalona laska o wielkich cyckach i jędrnej dupie, wparowała do mnie wieczorem z butelką wina. Szybko skończyliśmy picie, bo jej ręce już grzebały w moich spodniach. Wyciągnęła mojego nabrzmiałego kutasa i klęknęła, ssąc go jak głodna dziwka. Jej język wirował po żołędzi, a usta połykały go po jaja. 'Rżnij mnie mocno', jęknęła, rozbierając się i kładąc na łóżku.
Postawiłem ją na czworaka, jej mokra cipa ociekała sokami, a dupeczka mrużyła się kusząco. Chwyciłem biodra i wbiłem kutasa... kurwa, trafiłem prosto w ciasną dupę! Laska wrzasnęła: 'Kurwa, to zła dziura do ruchania, ty debilu!'. Śmiałem się, czując jak jej odbyt ściska mojego fiuta jak imadło. Wyciągnąłem i poprawiłem, waląc teraz w cipę z całej siły. Rżnąłem ją jak tłok, jej cycki podskakiwały, a ona wyła z rozkoszy: 'Tak, teraz dobrze, rozjeb mi cipsko!'.
Ale nie mogłem się powstrzymać. Wysunąłem kutasa i znów wepchnąłem w dupę, tym razem świadomie. Laska zaskamlała, ale jej biodra zaczęły same się poruszać. 'O tak, rżnij mi dupę, ty zboczeńcu!', krzyczała, wpychając się na mnie głębiej. Jej odbyt był piekielnie ciasny, masowałem jej łechtaczkę palcami, aż trzęsła się w orgazmie. Kutas pulsował w niej, rozciągając ścianki.
W końcu nie wytrzymałem. Wyciągnąłem fiuta i spuściłem gęsty strumień spermy na jej dupę i cipę. Laska oblizała wargi, patrząc na mnie z uśmiechem: 'Następnym razem celuj lepiej od razu w dupę'. Leżeliśmy zlani potem, gotowi na drugą rundę.