Obudziłam się wcześnie rano, czując znajome mrowienie w cipie. Obok leżał mój facet, a jego kutas już sterczał dumnie, gruby i żylasty. Bez słowa przytuliłam się do niego całym ciałem, wciskając sutki w jego uda. Głaskałam trzon dłonią, liżąc jądra i ssąc powoli czubek. Ślina kapała mi po brodzie, a on jęknął cicho, twardniejąc jeszcze bardziej.
Nie mogłam się powstrzymać. Wzięłam całego kutasa w usta, ssąc jak głodna dziwka. Ruchał mi gardło, trzymając za włosy i wpychając głęboko. Moja cipka pulsowała, sok spływał po udach. 'Kurwa, jaka mokra suka' – mruknął, wyciągając mnie i rzucając na łóżko. Rozłożył mi nogi szeroko, patrząc na moją różową, ociekającą szparkę.
Wbił się we mnie jednym pchnięciem, po same jaja. Rżnął jak maszyna, mocno i szybko, klepiąc po dupie i szczypiąc sutki. Krzyczałam: 'Mocniej, kurwa, rozjeb mi cipę!'. Łóżko trzeszczało, a ja wiłam się pod nim, dochodząc raz po raz. Jego jaja obijały mi się o tyłek, kutas rozciągał ścianki na maksa.
Nagle wyskoczył, podskoczyłem na kolana. Chwycił kutasa i spuścił się na mnie strumieniami gorącej spermy. Oblała mi twarz, cycki, brzuch – gęsta, lepka maź spływała wszędzie. Lizałam resztki z czubka, patrząc mu w oczy. 'Dobra dziwka' – powiedział, a ja uśmiechnęłam się, cała w jego spuście.