Ruda suka w obcisłej spódniczce i wysokich szpilkach kręciła kusząco dupą po klubie. Jej długie rude włosy opadały na ramiona, a zielone oczy błyszczały dzikim pożądaniem. Wiedziała, jak prowokować facetów. Zbliżyła się do mnie przy barze, ocierając się piersiami o moje ramię. "Chcę twojego grubego kutasa, teraz" – wyszeptała ochrypłym głosem, wsuwając dłoń w moje spodnie. Jej palce zacisnęły się na moim fiucie, masując go przez materiał. Nie czekałem dłużej, złapałem ją za nadgarstek i pociągnąłem w ciemny kąt.
Uklękła na kolanach mimo tych szpilek, które stukały o podłogę. Rozpięła mi rozporek i wyjęła mojego nabrzmiałego kutasa. "Jaki wielki" – zamruczała, liżąc główkę językiem. Wessała go głęboko do gardła, dławiąc się, ale nie przerywając. Ślina kapała jej po brodzie, a rude kłaki falowały w rytm ruchów głowy. Trzymałem ją za włosy, rżnąc te mokre usta jak cipę. Jej dłoń wślizgnęła się pod spódniczkę, palcując własną szparkę, bo już była lajna od podniecenia.
Podniosłem ją szarpnięciem, zdarłem stringi i wepchnąłem kutasa w jej gorącą, ciasną cipę. Stała oparata o ścianę, wypinając tyłek, szpilki na palcach. Ruchałem ją brutalnie, wbijając się po jaja za każdym pchnięciem. "Mocniej, pieprz mnie jak tanią dziwkę!" – jęczała głośno, nie zważając na ludzi wokół. Klepałem ją po dupie, aż czerwone ślady zostały na skórze. Jej cipa ściskała mnie jak imadło, sok spływał po udach.
W końcu nie wytrzymałem – wyciągnąłem kutasa i spuściłem gęsty strumień spermy na jej spódniczkę i szpilki. Ruda suka oblizała wargi, zbierając resztki z mojej główki. "To było dobre, ale następnym razem weź mnie w dupę" – rzuciła z uśmieszkiem, poprawiając spódnicę.