Uległa Lana Rhoades stała przy moim aucie na opuszczonym parkingu, drżąc z podniecenia. Była gotowa na wszystko, co jej rozkażę. 'Rozbieraj się, suko' – warknąłem, a ona posłusznie zrzuciła obcisłą sukienkę, odsłaniając jędrne cycki i gładką cipkę. Klęknęła na asfalcie, rozpinając mi rozporek. Jej usta natychmiast objęły mojego grubego kutasa, ssąc go zachłannie jak głodna dziwka. Lizała łeb, połykała po jaja, śliniąc się obficie. 'Tak, panie, twój kutas jest pyszny' – jęczała między ssaniem.
Podniosłem ją i rzuciłem na maskę samochodu, dupą do góry. Rozłożyłem jej pośladki, patrząc na ciasną, różową dziurkę. Naplułem na palec i wepchnąłem w jej tyłek, rozciągając go. 'Proszę, rżnij mnie w dupę mocno!' – błagała, wijąc się. Wyjąłem kutasa z jej gęby, nasmarowałem śliną i wcisnąłem w dupsko. Weszło ciasno, ale ona pchała się wstecz, chcąc więcej. Zacząłem walić jak tłok, jej cycki obijały się o metal maski, a ona wyła z rozkoszy.
Przyspieszyłem tempo, czując, jak jej odbyt ściska mojego kutasa. 'Jesteś moją analną dziwką!' – ryknąłem, klepiąc ją po dupie. Ona wiła się, cipka jej ociekała sokami. W końcu nie wytrzymałem – wyciągnąłem fiuta i spuściłem gęsty, gorący strumień spermy prosto na jej twarz i cycki. Lana zlizywała każdą kroplę, patrząc na mnie z wdzięcznością. 'Dziękuję, panie, za rżnięcie w dupę na aucie' – wyszeptała, wciąż drżąc po orgazmie.