Siedzieliśmy na kanapie w salonie, popijając zimne piwo i gapiąc się w jakiś nudny film akcji. Moja dojrzała współlokatorka, ta napalona suka z ogromnymi cyckami i krągłym dupskiem, wtuliła się we mnie. Jej krótka sukienka podwinęła się wysoko, odsłaniając kuszące uda i czerwone stringi. Czułem, jak mój kutas nabrzmiewa w gaciach, twardy jak skała na widok tej soczystej baby.
Sięgnąłem ręką pod spódnicę i pomacałem jej gorącą cipkę przez majtki. Była już cała mokra, soki kapały po udach. 'Chcesz mojego twardego kutasa?' – mruknąłem, a ona kiwnęła głową, gryząc wargę. Zrzuciłem spodnie, a mój gruby, żylasty kutas wyskoczył prosto jej w twarz. Chwyciła go obiema dłońmi i zaczęła walić rhythmicznie, ssąc jaja i liząc łebek jak głodna dziwka.
Wepchnąłem ją na plecy, zdarłem stringi i wbiłem kutasa w jej ciasną, śliską dziurę po same jaja. Rżnąłem ją brutalnie, kanapa trzeszczała pod nami. 'Kurwa, dawaj mocniej, rozjeb mi cipę!' – jęczała głośno, paznokciami drapiąc mi plecy. Jej wielkie cycki podskakiwały przy każdym pchnięciu, sutki sterczały jak szpilki. Pieprzyłem ją jak maszyna, czując, jak jej cipka ściska mojego kutasa.
Nie wytrzymałem dłużej. Wyciągnąłem fiuta i spuściłem gęsty, gorący wytrysk prosto na jej cycki i twarz. Sperma spływała po skórze, a ona lizała wargi z zadowolenia. Film leciał dalej, ale oboje wiedzieliśmy, że to było najlepsze popołudnie ever.