Dojrzała laska stała naga w łazience, patrząc na te cuda: gąbki, lateksową rękawicę i grubą tubę. Słyszała od sąsiadki, jak to podkręca orgazmy, i musiała sprawdzić. Namoczyła pierwszą gąbkę w gorącej wodzie z mydłem, poczuła, jak miękko sunie po sutkach, twardniejąc je. Potem rozłożyła nogi nad wanną, rozchyliła wargi sromowe i wepchnęła gąbkę w swoją ociekającą cipę. Materiał nasiąkał sokami, puchł w środku, masując ścianki. Jęczała głośno, rżnąc się tym prowizorycznym kutasem, aż cipka pulsowała z rozkoszy.
Wzięła lateksową rękawicę, wysmarowała ją lubrykantem z tubki po żelu. Nasunęła na dłoń, zacisnęła pięść i powoli wpychała w swoją rozwartą szparkę. Cipa rozciągała się jak gumowa, połykała rękawicę po nadgarstek. Rżnęła się mocno, pięść wchodziła i wychodziła z mlaśnięciem, klitoris pęczniał od tarcia. Pot spływał po udach, a ona wyła: 'Kurwa, to lepsze niż prawdziwy kutas!' Orgazm nadchodził falami, ale nie przestała.
Teraz tuba – gruba, plastikowa rurka. Wessała ją w usta, ssąc jak grubego fiuta, śliniąc się obficie. Potem wsadziła w cipę, pompując w niej jak tłokiem. Gąbka wciąż tkwiła głęboko, rękawica leżała obok ociekająca sokami. Tuba rozciągała wejście, trafiając w punkt G. Laska wiła się, tryskając fontanną z cipki, spust leciał na podłogę. 'Jeb mnie to wszystko!' – krzyczała, dochodząc po raz trzeci, ciało drżące w ekstazie.
Leżała wyczerpana, ale zadowolona. Te gąbki, rękawica i tuba to czysta poezja dla cipki. Następnym razem weźmie więcej.