Wszedłem do pokoju mojej współlokatorki, tej grubej blond suki o ogromnych cyckach i tłustej dupie. Leżała na łóżku z nogami rozłożonymi, cykała selfie swojej ociekającej cipki i wielkich balonów, wysyłając je jakiemuś napalonykowi. Telefon wypadł jej z ręki, gdy mnie zobaczyła. 'Co ty, kurwo, tu wyprawiasz?' – warknąłem, czując jak mój kutas twardnieje na jej widok.
Rumieniąc się, ale z błyskiem w oku, złapała mój rozporek. 'Przyłapałeś mnie, to teraz mnie ukarz' – szepnęła sprośnie. Wyciągnęła mojego grubego kutasa i wzięła go do gęby, ssąc zachłannie. Jej usta ślizgały się po całej długości, język wirował wokół żołędzi, a ja wpychałem się głębiej, aż dławiła się i śliniła na te jej olbrzymie cyce. Klęczała jak posłuszna dziwka, połykając mnie po jaja.
Przewróciłem ją na czworaka, jej gruba dupa falowała kusząco. Wbiłem kutasa w jej mokrą cipę jednym pchnięciem, rżnąc ją brutalnie. 'Mocniej, pieprz mnie jak sukę!' – jęczała, wijąc się pod moimi klapsami. Walczyłem w niej taranem, jej cipka ściskała mnie jak imadło, sok spływał po udach. Cycki obijały się o materac z każdym ruchem.
W końcu nie wytrzymałem – wyciągnąłem kutasa i spuściłem gęsty strumień spermy na jej twarz i cyce. Leżała dysząc, oblizując wargi z mojego spustu, a ja wiedziałem, że to dopiero początek jej brudnych zabaw.