Odkryłam, że mój skurwiel mnie zdradza z jakąś cycatą suką. Wściekła na maksa, postanowiłam odpłacić mu się po królewsku. Zadzwoniłam do jego najlepszego kumpla, Kuby, tego wysportowanego byka z wielkim kutasem, o którym zawsze szeptały laski. 'Przyjdź natychmiast, mam dla ciebie niespodziankę' – wyszeptałam do słuchawki, a mój głos ociekał pożądaniem.
Kuba wpadł do mnie po pół godzinie, zdezorientowany, ale jego oczy zapaliły się, gdy zobaczył mnie w stringach i staniku ledwo trzymającym moje jędrne cycki. 'Gdzie on jest?' – zapytał. 'Pieprzyć go! Zdradził mnie, to teraz ty mnie wyruchasz!' – warknęłam, ściągając mu spodnie. Jego gruby kutas wyskoczył jak sprężyna, pulsując i ociekając sokami. Klęknęłam i wzięłam go do gęby, ssąc zachłannie, liżąc jaja i połykając po same gardło. Jęczał jak suka w rui, trzymając mnie za włosy.
Rzuciłam go na łóżko i usiadłam na jego twarzy, wciskając mu moją mokrą cipę do ust. Lizał jak opętany, a ja ujeżdżałam jego język, aż spłynęłam sokami. Potem odwróciłam się i nabiłam się na jego pałę, rżnąc się ostro w podskokach. Cycki falowały, kutasa brałam po same jaja, a on lizał mi dupsko. 'Mocniej, kurwa, rozjeb mi cipę!' – krzyczałam, aż łóżko trzeszczało.
Na koniec położyłam się na plecach, rozkładając nogi szeroko. Kuba wbił się we mnie jak taran, pompując jak maszyna. 'Spuszczaj się we mnie, ty zdradziecki kutasie!' – wrzeszczałam. Wybuchł fontanną gorącego spustu, wypełniając moją cipę po brzegi. Śmiejąc się, wysłałam foto chłopakowi – zemsta spełniona!