Dojrzała blond laska o imieniu Kasia, z burzą jasnych włosów i soczystymi cyckami w rozmiarze D, nie mogła oderwać wzroku od młodego ogiera w siłowni. Miała czterdziestkę na karku, ale jej ciało wciąż kusiło – wąska talia, szerokie biodra i zawsze mokra cipa gotowa na kutasa. Młody, dwudziestoletni Marek, z napiętymi mięśniami i wybrzuszonym kutasem w spodenkach, złapał jej spojrzenie. Nie minęło pół godziny, a już lądowali w jej mieszkaniu.
Kasia rzuciła się na kolana, rozpinając mu spodnie. Gruby, żylasty kutas wyskoczył prosto w jej usta. Ssała go zachłannie, śliniąc pałę od czubka po jaja. 'Kurwa, jaki twardy, dawno nie miałam takiego młodego kutasa', mruczała, liżąc podniecenie z jego fiuta. Marek złapał ją za włosy, wpychając się głęboko w gardło. Kasia dławiła się, ale cipka jej pulsowała, sok spływał po udach. Wstała, zrzuciła kieckę, odsłaniając wygoloną cipę i sterczące sutki.
Położył ją na łóżku, rozchylając nogi. Wsunął kutasa w jej mokrą szparkę jednym pchnięciem. 'Rżnij mnie mocno, młody, rozjeb mi cipę!', jęczała Kasia, wijąc się pod nim. Marek walił jak tłok, cycki podskakiwały, a ona drapała mu plecy. Czuła, jak jego pała pulsuje w niej, rozciągając ścianki. Przyspieszył, spoconych ciałach klaskały głośno. 'Spuszczaj się we mnie, zalewaj cipę spermą!', błagała.
Marek ryknął, wbijając się po jaja. Gorący spust zalał jej macicę, tryskając falami. Kasia doszła z wrzaskiem, ściskając kutasa cipą, wysysając każdą kroplę. Leżeli dysząc, jego kutas wciąż w niej, sperma wypływała na prześcieradło. 'Następnym razem weźmiesz mnie w dupę', szepnęła z uśmiechem.