Hannah Quinn, seksowna blond laska o jędrnych cyckach i mokrej cipie, weszła do ciasnej budki gloryhole z sercem walącym jak młot. Pierwszy raz w życiu stała przed dziurą w ścianie, przez którą wystawał nabrzmiały kutas nieznajomego faceta. Wiedziała, co ma robić – klęknęła na kolanach, oblizała wargi i chwyciła grubego fiuta dłonią. Jej usta rozciągnęły się na szerokości główki, a język wirował po żyle. Ssała zachłannie, ssąc głośno i plując śliną, aż facet po parunastu ruchach eksplodował. Gęsty spust zalał jej gardło – połknęła wszystko, oblizując wargi z resztek spermy.
Kolejny kutas, jeszcze grubszy, wbił się w dziurę. Hannah była w transie, jej cipka ociekała sokami, a sutki sterczały twardo. Wsunęła fiuta głęboko w gardło, dławiąc się lekko, ale nie przerywając. Ręką masowała swoje nabrzmiałe łechtaczkę, jęcząc z rozkoszy. Facet rżnął jej usta jak cipę, a ona połykała każdą kroplę preejakulatu. W końcu spuścił się obficie – fala gorącej spermy wlała się do jej gęby, a ona przełknęła łapczywie, czując, jak wypełnia jej brzuch.
Trzeci i czwarty kutas dołączyły do zabawy. Hannah ssała na zmianę, jej twarz lśniła od śliny i spermy. Jeden spuścił się na jej język, drugi wprost do gardła. Połykała litry gęstych ładunków, masturbując się furiously. Jej cipka pulsowała w orgazmie, sok spływał po udach. W końcu wyszła z budki, brzuch pełen spermy obcych facetów, gotowa na więcej.
(248 słów)