Demi Hawks, ta napalona laska o idealnej figurce, wparowała do pokoju swojego współlokatora z błyskiem w oku. Miała na sobie tylko obcisłą koszulkę i stringi, które ledwo zakrywały jej wygoloną cipkę. "Pożyczam twojego kutasa," wyszeptała prowokująco, "ale to znaczy, że masz spuścić się prosto w moją mokrą cipę. Żadnych gumek, chcę poczuć gorący spust!" Jej ręce już szarpały za jego spodnie, wyciągając grubego, stwardniałego kutasa.
Współlokator jęknął, gdy Demi uklękła i wzięła jego pałę do ust. Ssała zachłannie, śliniąc się obficie, jej język wirował wokół główki, a gardło połykało go po jaja. "Kurwa, jaki twardy kutas," mruczała między cmoknięciami, masując swoje cycki. Lizała jaja, drażniła odbyt, aż facet trząsł się z rozkoszy. Demi patrzyła mu w oczy, prowokując: "Chcesz rżnąć moją cipę? To dawaj, ale pamiętaj – spust do środka!"
Nie czekając, wspięła się na niego okrakiem, wsuwając kutasa w swoją ciasną, ociekającą cipkę. Zaczęła ujeżdżać jak dzika suka, biodra klaskały o jego uda, cycki podskakiwały hypnotycznie. "Rżnij mocniej, wpierdol mi tego kutasa głęboko!" krzyczała, paznokciami drapiąc jego klatkę. On chwycił ją za dupę, wbijając się brutalnie, aż cipka chlupotała od soków. Tempo rosło, pot lał się strumieniami.
W końcu nie wytrzymał – z rykiem spuścił się obficie w jej wnętrze, gorący spust wypełnił cipę Demi po brzegi. Sperma wyciekała po udach, gdy zsiadła, liżąc resztki z kutasa. "Dzięki za pożyczkę," zachichotała, rozchylając wargi sromowe, by pokazać creampie. "Następnym razem znowu pożyczę." (248 słów)