W publicznej saunie dusił upał i gęsta para. Seksowna laska z jędrnymi cyckami i ogoloną cipką rozsiadła się na ławie, rozkładając szeroko nogi. Jej skóra lśniła od potu, sutki sterczały twardo. Nagle drzwi trzasnęły i wszedł on – napalony byk z wielkim, żylastym kutasem sterczącym jak pałka. "Jak on śmiał wejść nago z takim olbrzymem!" – pomyślała, ale cipka już pulsowała, mokra i gotowa na rżnięcie.
Bez słowa złapał ją za włosy, wepchnął kutasa w usta po gardło. Ssała łapczywie, śliniąc jaja i połykając ślinę zmieszaną z preejakulatem. Rzucił ją na brzuch, rozwarł pośladki i wbił się w ciasną cipę jednym pchnięciem. Rżnął brutalnie, po jaja, ława trzeszczała pod ich ruchami. Cipka mlaskała głośno, sok tryskał na uda. "Kurwa, ale głęboko!" – jęknęła, wijąc się w ekstazie. Przerzucił ją na plecy, walił w cipę jak tłok, miażdżąc łechtaczkę kutasem.
Zmienił pozycję, ustawił na czworaka i naparł z tyłu, klepiąc po dupie. Jęki odbijały się echem w saunie, pot lał się strumieniami. W końcu wyjął nabrzmiały kutasa, obrócił ją twarzą i spuścił się jak z węża strażackiego. Gorąca sperma lała się prysznicem na twarz, cycki, brzuch i cipkę. Zalewała się gęstym białym sokiem, połykając to, co trafiło w usta. Kutas drgał, wyciskając resztki spustu na jej skórze.
Wyszli pod prysznic, ale sauna została zalana zapachem seksu i plamami spermy. Laska oblizała wargi, patrząc na niego z lubieżnym uśmiechem – "Jeszcze raz, drańu!".