Dojrzała laska o imieniu Kasia, z dupą jak dwa balony, zadzwoniła do mnie wieczorem. Miała czterdziestkę na karku, ale ciało jak bogini – ogromne pośladki, które falowały przy każdym kroku. Otworzyła drzwi w stringach, które znikały między jej krągłościami. 'Chcę kutasa w dupę, dawno nie rżnęli mi tak mocno' – wyszeptała, ciągnąc mnie do sypialni.
Padła na kolana i wyjęła mojego nabrzmiałego kutasa. Ssała go jak głodna dziwka, połykając po jaja, śliniąc się obficie. Jej usta ciasno obejmowały trzon, a język wirował po żołędzi. 'Smakuje jak sperma, którą zaraz mi spuścisz' – mruczała, masując moje jaja. Wstała, zdjęła majtki i wystawiła tę swoją wielką, soczystą dupę. Była gładka, oliwiona, gotowa na wpierdol.
Na czworakach, z cipą ociekającą sokami, błagała: 'Rżnij mnie w rzyć, rozjeb mi dupsko!'. Wbiłem kutasa w jej ciasny otwór analny powoli, ale mocno. Krzyczała z rozkoszy, popychając tyłek do tyłu. Ruchałem ją jak maszyna, klepiąc po pośladkach, które trzęsły się jak galareta. 'Głębiej, kurwa, rozwal mnie!' – jęczała. Jej dziura pulsowała wokół mojego fiuta, mlekoąc go bezlitośnie.
Przyspieszyłem, wbijając się po same jaja. Kasia wiła się, tryskając z cipki na pościel. 'Spuszczaj się w dupę, napełnij mnie!' – wrzeszczała. Wybuchłem w niej fontanną gorącej spermy, wypełniając jej jelita po brzegi. Wycofałem się, a biała maź spływała po jej wielkiej dupie. Kasia oblizała wargi: 'Następnym razem weź kumpla, chcę gangbang w tyłek'.