Lekarz szkolny, Marek, siedział w ciasnym gabinecie, otoczony plakatami o zdrowiu. Weszła pierwsza uczennica, drobna blondynka o jędrnych cyckach napiętych pod białą bluzką mundurka. 'Panie doktorze, swędzi mnie w cipce' – wyszeptała zawstydzona, rozkładając nogi na poleceniu. Marek oblizał wargi, wsuwając palce pod spódniczkę. Majtki były już wilgotne, cipka gładka i ciasna jak u dziewicy. 'Trzeba zbadać dokładnie' – burknął, rozpinając spodnie. Jego gruby kutas wyskoczył na wolność, żyły nabrzmiałe, główka ociekająca sokiem.
Wsadził jej kutasa po same jaja, rżnąc mocno i głęboko. Dziewczyna pisnęła, ale很快就 złapała rytm, wijąc biodrami. 'Kurwa, doktorze, rozjeb mi cipkę!' – jęczała, gryząc wargi. Marek pompował jak maszyna, obmacywał jej małe cycki, szczypiąc sutki. Inna uczennica, brunetka o krągłym tyłku, weszła nieproszona i patrzyła z otwartymi ustami. 'Dołącz, suko' – rozkazał Marek, wyciągając kutasa z pierwszej i wpychając w usta drugiej. Ta ssała zachłannie, połykając ślinę i preejakulat.
Położył obie na leżance, rżnął na zmianę. Najpierw blondynkę w cipkę, potem brunetkę w dupę, by cipka odpoczęła. 'Wezmę was obie!' – ryczał, wbijając się brutalnie. Dziewczyny lizały sobie nawzajem cycki, jęcząc w ekstazie. W końcu nie wytrzymał – spuścił się w cipkę blondynki, gorący spust wypełnił ją po brzegi, wyciekając po udach. Wyciągnął i od razu wbił w brunetkę, dolewając drugą porcję spermy głęboko w macicę. 'Dobre badanie, dziwki' – sapnął, patrząc jak cipki pulsują, pełne jego nasienia.
Obie wstały chwiejnie, sperma kapała na podłogę. 'Przyjdźcie jutro na kontrolę' – mrugnął Marek, wiedząc, że gabinet będzie pełen młodych cipek do rżnięcia.