Dojrzała laska siedziała przy kuchennym stole, z rozłożonymi nogami i spódnicą zadartą do pasa. Jej gruby kutas sterczał dumnie, nabrzmiały i ociekający sokami. Chwyciła go w garść i zaczęła walić ostro, w górę i w dół, dysząc ciężko. Cipka pod nim pulsowała, mokra od podniecenia. Myślała o twardych fiutach, które rżnęły ją bez litości, a jej biodra falowały w rytm ruchów dłoni. Prekursor spływał po trzonie, smarując wszystko śluzem.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jej napalony współlokator, wysoki typek z błyskiem w oku. Zamarł na moment, patrząc na ten widok: tłusty, żylasty kutas w jej dłoni, jaja napięte jak balony. Zamiast uciekać, uśmiechnął się drapieżnie i podszedł bliżej. "Kurwa, co za widok, laska. Pozwól, że pomogę ci z tym potworem." Jego głos był chrapliwy, oczy pożerały jej członka. Ona tylko jęknęła, nie przerywając walenia, a on klęknął i złapał jej jaja, masując je delikatnie.
Chłopak nie czekał dłużej. Wyciągnął swojego stwardniałego kutasa i zaczął nim ocierać o jej uda. "Chcesz, żebym cię wyruchał?" – wyszeptał, a ona kiwnęła głową, rozkładając nogi szerzej. Wsunął się w jej mokrą cipę jednym pchnięciem, a ona wrzasnęła z rozkoszy. Rżnął ją mocno przy stole, talerze latały, a jej kutas podskakiwał przy każdym uderzeniu. On walił w jej cipę jak tłok, a ręką pocierał jej fiuta. "Spuszczaj się, suko!" – ryknął.
Ona eksplodowała pierwsza – gęsty spust wystrzelił z jej kutasa na blat, łuki spermy lądujące wszędzie. On pociągnął kilka razy głębiej i wypełnił jej cipę gorącym ładunkiem, jęcząc głośno. Wyciągnął fiuta, a nasienie wyciekało z niej strumieniami. "Następnym razem walę cię w dupę" – mrugnął, a ona oblizała wargi, gotowa na więcej.