W ciasnym pokoju laska o wielkich cyckach wcisnęła mnie na łóżko. Jej mokra cipa już ociekała sokami, a ona z wrednym uśmieszkiem rozpięła mi spodnie. 'Chcesz poczuć, jak szybko cię rozwalę?' – syknęła, wyciągając mojego nabrzmiałego kutasa. Złapała go mocno i wessała w usta, ssąc jak odkurzacz. Język wirował po żołędzi, a gardło połykało go po jaja. Po dziesięciu sekundach czułem, że fiut pulsuje, gotowy do eksplozji.
Mokra cipka laski otarła się o moją pałę, a ona usiadła na mnie jednym ruchem. 'Rżnij mnie, ale wytrzymaj!' – krzyknęła, podskakując jak wariatka. Jej ciasny tunel ściskał kutasa na maksa, cycki falowały, a biodra waliły w moje z siłą tarana. Po dwudziestu sekundach intensywnego ruchania spoconych ciał nie wytrzymałem. Kutas napęczniał, jaja się napięły.
'Spuść się we mnie!' – wrzasnęła, przyspieszając. I wtedy walnąłem – gęsty, gorący spust wystrzelił w jej cipę strumieniami. Po kilku sekundach tryskałem jak fontanna, wypełniając ją spermą po brzegi. Laska jęczała z rozkoszy, jej sok mieszał się z moim nasieniem, spływając po udach. Wyciągnęła fiuta i wytarła resztki o cycki, oblizując wargi. 'Widzisz? Kilka sekund i jesteś pusty'. Leżałem zdychając z orgazmu, a ona już sięgała po następny kutas w pokoju.