Janek wracał z pracy, gdy zauważył swoją sąsiadkę – dojrzałą laskę z wielkimi cyckami i jędrną dupą. Schylała się w ogródku, obcisłe legginsy opinały jej krągłości, a między nogami majaczyła wilgotna szparka. Kutas mu natychmiast stwardniał jak skała, pulsując w spodniach. Nie mógł się oprzeć tej pokusie, serce waliło mu jak młotem.
Podszedł cicho, złapał ją za biodra i przycisnął swojego twardego kutasa do jej dupy. 'Chcesz, żebym cię wyruchał?' – warknął jej do ucha. Ona jęknęła głośno, rozkładając nogi na boki. Ściągnął jej legginsy w dół, cipa była już cała mokra, soki kapały po udach. Wbił palce w jej dziurę, masując łechtaczkę, aż wiła się z rozkoszy.
Nie czekając dłużej, rozpiął spodnie i wepchnął grubego kutasa po same jaja. Rżnął ją mocno od tyłu, paczając w dupę z całej siły. Cycki jej podskakiwały, a ona krzyczała: 'Mocniej, kurwa, rozjeb mi cipę!'. Zmienił pozycję – położył ją na trawie, wsadził nogi na ramiona i pompował jak maszyna. Jej cipka mlaskała głośno, ściskając jego pałę.
Na koniec wyciągnął kutasa i kazał jej klęknąć. Obciągała zachłannie, ssąc jaja i liżąc żyłę. Spuścił się obficie w jej usta, gęsty wytrysk spływał po brodzie i cyckach. Łapała resztki palcami i lizała, patrząc mu w oczy z perwersyjnym uśmiechem. Oboje dyszeli ciężko, wiedząc, że to dopiero początek.