Laska w czarnym, skórzanym gorsecie stała przed lustrem, jej wielkie cycki wypychały koronkę, a wąska talia prowokowała do grzechu. Była napalona jak suka w rui, cipka już mokra od samego widoku. Facet podszedł z liną, uśmiechając się złośliwie. 'Teraz cię zwiążę półwęzłem, dziwko, i rżnę jak szmatę' – warknął, owijając sznur wokół jej nadgarstków za plecami. Półwęzeł zacisnął się idealnie, unieruchamiając ręce, a gorset podkreślał jej napięte, sterczące sutki.
Schylił ją do przodu, dupsko wystające kusząco. Kutas mu stwardniał na maxa, gruby i żylasty, gotowy do ataku. Rozpiął jej nogi, palcami rozchylił wilgotne wargi cipki. 'Patrz, jaka mokra szparka, błaga o kutasa' – śmiał się, wsuwając palec głęboko, czując, jak się zaciska. Wyciągnął fiuta i bez litości wbił w jej ciasną dziurę. Rżnął mocno, każdy pchnięcie obijało jaja o jej łonowe wargi. Ona jęczała jak wariatka: 'Mocniej, kurwa, rozjeb mi cipę!'. Gorset skrzypiał przy każdym ruchu, półwęzeł trzymał ją w ryzach.
Odwrócił ją twarzą do ściany, docisnął cyckami do zimnej powierzchni. Kutas wślizgnął się w dupsko, smarując śliną dla poślizgu. Analne rżnięcie było brutalne, ona wiła się w ekstazie, półwęzeł nie pozwalał uciec. 'Weźmiesz całego, suko!' – ryknął, pompując jak maszyna. Cipka kapała sokami, a on lizał jej szyję, gryząc ucho. Nagle poczuł spust nadchodzący, wyciągnął kutasa i obrócił ją. Strumienie gorącego nasienia trysnęły na jej gorset, cycki i twarz. 'Połykaj, dziwko!' – rozkazał, wpychając resztki w jej usta.
Ona klęczała, dysząc, pokryta spermą, półwęzeł wciąż trzymał ręce. 'To dopiero początek, zaraz znowu cię rżnę' – obiecał, a ona uśmiechnęła się lubieżnie, gotowa na więcej.