Marek, rosły ogrodnik z grubym kutasem, przycinał krzewy w bocznym ogródku posesji seksownej sąsiadki. Nagle pojawiły się dwie napalone laski – Kasia i Ola, w obcisłych szortach opinających soczyste dupska. 'Hej, przystojniaku, może zamiast przycinać gałęzie, przytniesz nasze cipki?' – zachichotały, rozchylając nogi i pokazując wilgotne szparki.
Marek nie czekał. Wyciągnął swojego olbrzymiego, nabrzmiałego kutasa, a laski klęknęły na trawie jak posłuszne suki. Kasia pierwsza połknęła pałę po jaja, ssąc głośno i śliniąc się, podczas gdy Ola lizała jajka. 'Kurwa, ale twardy!' – jęknęła Ola, przejmując ruchanie gardła. Marek złapał je za włosy, rżnąc im gęby na zmianę, aż ślina kapała na ziemię. Bocznym ogródkiem wstrząsały mlaskające dźwięki.
Nie wytrzymał dłużej. Rzucił Kasię na trawę, zdarł majtki i wbił kutasa w jej mokrą cipę jednym pchnięciem. 'Rżnij mnie mocno, ty byku!' – krzyczała, wijąc się, gdy pała rozciągała jej ścianki. Ola nie próżnowała – siadła na twarzy Kasi, wciskając cipę w usta, podczas gdy Marek pompował jak maszyna. Potem zamienił się z Olą, wbijając się w jej ciasną dupę, podczas gdy Kasia ssała jej cycki.
Podwójna strefa rżnięcia działała pełną parą. Marek napierdalał raz jedną, raz drugą, aż cipki ociekały sokami. W końcu ryknął, wyciągając kutasa i spuszczając gęste strumienie spermy na ich twarze i cycki. 'Witajcie w strefie double fuck!' – zaśmiał się, patrząc na laski lizające spust.