Sąsiadka Ola otworzyła drzwi w samej koszulce nocnej, jej cycki falowały kusząco. 'Wejdź, nudzę się sama' – mruknęła, ciągnąc mnie do sypialni. Rzuciła się na łóżko, rozkładając nogi. Jej ogolona cipa już lśniła od wilgoci, różowe wargi pulsowały z podniecenia. 'Palcuj mnie mocno, chcę poczuć to głęboko!' – jęknęła sprośnym głosem.
Wsunąłem dwa palce w jej ciasną, mokrą szparkę, czując, jak cipa ssie je chciwie. Zacząłem rżnąć palcami szybko i brutalnie, wbijając je po knykcie. Ola wiła się, piszcząc: 'Kurwa, tak! Mocniej, rozjeb mi cipę!' Kciukiem dociskałem nabrzmiałą łechtaczkę, kręcąc kółka. Jej soki spływały po mojej dłoni, łóżko było całe mokre od jej podniecenia. Dodałem trzeci palec, rozciągając jej dziurkę na maksa – cipa trzeszczała, ale brała wszystko.
Teraz rżnąłem ją pięścią prawie, palce latały w cipie jak tłok w silniku. Ola drapała prześcieradło, jej cycki podskakiwały przy każdym pchnięciu. 'Jeb mnie palcami, aż trysnę!' – wyła. Wbiłem cztery palce, masując ścianki cipki, trafiając w punkt G. Jej ciało zadrżało, nogi zacisnęły się na mojej ręce. Nagle huknęła fontanna soków – trysnęła jak suka w rui, zalewając mnie po łokieć. Orgazm wstrząsał nią falami, cipa pulsowała wokół moich palców.
Wycofałem rękę, lśniącą od jej spustu. Ola dyszała, patrząc na mnie z pożądaniem: 'Teraz wsadź kutasa, ale najpierw znowu mnie palcuj'. Była nienasycona, gotowa na więcej tej brutalnej palcówki.